Limeryk #
Dziś oczami Portugalek zobaczę
Bydgoszcz zupełnie inaczej.
Teatr muzyczny nad Brdą perfidnie
przypominał im operę w Sydney.
I pomyśleć, że tak mi spowszedniał ten azyl dla kaczek.
Limeryk #
Dziś oczami Portugalek zobaczę
Bydgoszcz zupełnie inaczej.
Teatr muzyczny nad Brdą perfidnie
przypominał im operę w Sydney.
I pomyśleć, że tak mi spowszedniał ten azyl dla kaczek.
Limeryk #
Między przyjaciółkami najlepszym zwyczajem
jest świętować wspólne spotkanie czajem
i filmem, co właśnie schodzi z afisza,
a narastają po nim katharsis, łzy i cisza.
Ślad tych seansów trwale w nas pozostaje.
Limeryk #
Holenderski wiatr owiewa mnie swoim oddechem,
szkolne śmiechy odbijają się echem
w każdym płatku magnolii.
Upajam się tymi wspomnieniami do woli.
Tak, czuję się nieźle. Coraz lepiej się miewam.
Pewna matka z pięknego Olsztyna
Limeryk #
Halo, tu Twój Telefon Zaufania,
od dnia zarania
aż do zmierzchu,
doceniam to, co masz w środku - nie na wierzchu.
Przyjmij moją uwagę i słowa uznania.
Limeryk #
Zanim w autokarze pójdę w kimono,
opowiem Wam moją ulubioną
anegdotę z Holandii. Wioząc mnie i Marka Teslą
Patricia, demon prędkości, wgniotła mnie w krzesło!
Oj, darłam się! Prawie ogłuchli. Za ten pyszny żart zapłacili słono.
Limeryk #
W prima aprilis
okulary chciały mi umilić
spacer i wszystkie przylaszczki były fioletowe,
a moje gesty i słowa mniej nerwowe.
Na uśmiech nie musiałam się silić.
Limeryk #
Polonistka, ta to ma fuchę!
Swoim wyczulonym uchem
wychwytuje językowe uchybienia.
Lecz czy brać to za brak sumienia,
że niedoskonałości uznaje za happy end?
Limeryk #
Nie jestem jedną z tych,
które jedzą śniadanie. - Tosty
z konfiturą?
- Nie. Pod moją skórą
pulsuje noc. - Owsianki? - coś Ty!
Limeryk #
Niezbyt udane były nasze wyjazdy do Portugalii.
Gdy patrzę na nie z oddali,
marszczę nos i odtwarzam maraton
smutnych wspomnień. Gaja mierzy się ze stratą
mięciutkiej przytulanki. Suma małych strat może ją kiedyś ocalić.
Limeryk #
Niebo przeciął rachityczny klucz
gęsi. A Ty się ze mną włócz.
To są nasze ambicje:
bazie, cebulice, forsycje.
A Ty zadziwienia światem mnie ucz!
Limeryk #
Jak do ziarenka przytulone ziarenko
w chaosie świata. Oto flamenco
jakie znamy. Que toma! Que toma! Palmas.
Ole, ole, ole! Pinta, obcas.
Nasze niepokoje Dorota wymiata własną sukienką.
Limeryk #
Zamykam oczy. Robię rekonesans
lichych możliwości i wielkich szans.
W czerni nocy toną wieżowce.
Ich okna jak żółte koralowce
w oceanie rozmyślań. Odzyskuję balans.
Limeryk #
Nie będę myśleć naiwnie,
że urodziny to jedynie przerywnik
w codzienności. Dziś spaceruję w ogrodach
poezji i jem pizzę. Oto środa,
którą dzielą ze mną ci najbardziej wyrywni.
Limeryk #
Wsiadam do autobusu nr 55,
choć na 56 miałam chęć.
Dobra nasza, siedzimy mu na ogonie,
pani kierowca jest po mojej stronie
i prosi przez radio: -Poczekaj na moją pasażerkę i tak nie pędź!
Limeryk #
Autobusy zmieniamy jak rękawiczki.
Nieważne dokąd, jak i z kim.
A gdy trafiłyśmy z rozpędu
miejsce dla półtorej osoby dwa razy z rzędu,
ze śmiechu rozbolały nas policzki.
Limeryk #
Rzecz drugorzędna: dobra penja.
My się wolimy godzinami wałęsać,
mając nad sobą klucz żurawi.
Towarzystwo dorosłych coraz mniej mnie bawi.
Za to cieszy mnie dziecięcej szczerości dobra intencja.
Limeryk #
Kto ma plecy szersze niż pizza dla setki ludzi?
Kogo rano nie sposób dobudzić?
U stópek policzyłam już wszystkie paluszki,
a Ty nie wypuszczasz z objęć ukochanej poduszki.
Że kiedyś wstaniesz w podskokach nie przestaję się łudzić.
Czy dzisiejsza aura
zwabiła Minotaura?
W labiryncie uśmiechów w parku
odpoczęłam. Zrzuciłam z barków
ciężar i porozmyślałam, by nie spocząć na laurach.
Daria, Lidka i ja... kocham Was, Dziewczyny 💜🩵💙
Limeryk #
Śniadanie
w piżamie,
może się przebiorę
na podwieczorek
albo zostanę w luźnym błogostanie.
Limeryk #
,,Mamo, jest totalna szklanka!" -
powiedziała z dumą zimy fanka
nad fankami.
Ile lodu między nami,
tyle bliskości przy zamglonych przystankach.
Czy mi w ogóle zależy na zdrowiu?
Wczoraj Gaja pokazała mi księżyc w nowiu
cieniutki jak rzęsa,
gdy wypadło nam się wałęsać
z katarem na mrozie z bolącym gardłem w zmowie.
Limeryk #
Czy nie dostanę kiedyś od losu szlabanu
za życie bez planu?
Każdy dzień sam się dzieje,
a ja ciągle mam nadzieję,
że obronną ręką wyjdę z każdego bałaganu.
Limeryk #
Oto niepokonana królowa trwania,
gry na zwłokę i przeciągania
struny. Szatnię przedszkola opuszcza trzy kwadranse.
Small talki? Zawsze mam na nie szansę.
Obca nam jest czasu tyrania.
W kobaltowej spódnicy od piątkowej pani Asi Gaja dziś pierwszy raz tańczyła bulerię! W grubych białych rajstopach w kropeczki i uśmiechu na ustach. Brawo, jestem bardzo dumna!
Limeryk #
Pewna pani z Ameryki
uwielbiała limeryki.
Gościom recytowała Szymborską,
lecz wymowę miała nader szorstką.
Zaczęła promować haiku Soni Sanchez, by uniknąć krytyki.
***Haiku autobusowe***
Za nami Plac Poznański.
Nadąsana mysz
osusza śnieżne wąsy.
Limeryk #
Książki, ach! Książki, książki -
bach! Przygniatają obowiązki,
troski i problemy.
Teraz jak nigdy potrzebujemy
dobrych myśli obleczonych w złote wstążki.
Limeryk #
wariant I
Pewną baletnicę z Gdańska
poniosła fantazja ułańska.
Wiedząc, że oko pańskie konia tuczy,
dyrektora opery zamknęła na kluczyk.
W końcu ma talię jak Agnieszka Radwańska.
***
wariant II
Pewną baletnicę z Gdańska
poniosła fantazja ułańska.
Zamiast tańczyć na pointach,
nagie palce układa w pęta
kiełbasy. A dla okrasy przybiera pozę głowy państwa.
Podczas sylwestra przyjaciel Mikołaja pytał o postanowienia noworoczne. Chociaż rok 2026 witam ze stoickim spokojem, to jakieś zamierzenia mogę mieć.
1. Jeździć na wycieczki.
2. Pisać dwa warianty ,,wymęczonych" wierszy.
3. Zapisać się na wolontariat.
4. Dużo czytać.
5. Chodzić na masaże.
6. Wrócić do rajdów pieszych.
7. Uczyć się przez naśladowanie.
8. Empatycznie słuchać.
9. Gotować z miłością.
10. Częściej wstawiać posty.