Witaj w filcowej bajce, której treść snują palce drapalce
Limeryk #
Holenderski wiatr owiewa mnie swoim oddechem,
szkolne śmiechy odbijają się echem
w każdym płatku magnolii.
Upajam się tymi wspomnieniami do woli.
Tak, czuję się nieźle. Pod rękę chodzę z pechem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz