Śniadanie
w piżamie,
może się przebiorę
na podwieczorek
albo zostanę w luźnym błogostanie.
Nasza myszka obchodziła wczoraj osiemdziesiątą miesięcznicę❣️🩷🐁🐭
Witaj w filcowej bajce, której treść snują palce drapalce
Śniadanie
w piżamie,
może się przebiorę
na podwieczorek
albo zostanę w luźnym błogostanie.
Limeryk #
,,Mamo, jest totalna szklanka!" -
powiedziała z dumą zimy fanka
nad fankami.
Ile lodu między nami,
tyle bliskości przy zamglonych przystankach.
Czy mi w ogóle zależy na zdrowiu?
Wczoraj Gaja pokazała mi księżyc w nowiu
cieniutki jak rzęsa,
gdy wypadło nam się wałęsać
na mrozie z katarem z bolącym gardłem w zmowie.
Limeryk #
Oto niepokonana królowa trwania,
gry na zwłokę i przeciągania
struny. Szatnię przedszkola opuszcza trzy kwadranse.
Small talki? Zawsze mam na nie szansę.
Obca nam jest czasu tyrania.
W kobaltowej spódnicy od piątkowej pani Asi Gaja dziś pierwszy raz tańczyła bulerię! W grubych białych rajstopach w kropeczki i uśmiechu na ustach. Brawo, jestem bardzo dumna!
Limeryk #
Pewna pani z Ameryki
uwielbiała limeryki.
Gościom recytowała Szymborską,
lecz wymowę miała nader szorstką.
Zaczęła promować haiku Soni Sanchez, by uniknąć krytyki.
***Haiku autobusowe***
Za nami Plac Poznański.
Nadąsana mysz
osusza śnieżne wąsy.
Limeryk #
Książki, ach! Książki, książki -
bach! Przygniatają obowiązki,
troski i problemy.
Teraz jak nigdy potrzebujemy
dobrych myśli obleczonych w złote wstążki.