Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poetka codzienności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poetka codzienności. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 lipca 2020

Przeprowadzkowe rozdwojenie

Limeryk #386
W swych mackach
miętoli nas przeprowadzka.
Pudełka i kartony
rozchodzą się na dwie strony.
Stare i nowe łączy na komary packa.

poniedziałek, 13 stycznia 2020

Księżyc w gościnnym


Limeryk #316
Godzina dwudziesta czwarta
jest śmiechu warta.
Wilczej pełni się nie boimy,
bo nocą prawie nie śpimy 
szukając przygód na powieści kartach.