Witaj w filcowej bajce, której treść snują palce drapalce
Limeryk #
Nieszczelnie owijam się płaszczem.
Lubię jak mżawka lepkimi palcami mnie głaszcze
po twarzy. Liście brodzą w kałuży dość płytkiej.
Mokra spódnica całuje gołą łydkę,
a ja czuję, że pewnego dnia w końcu się wylaszczę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz