Limeryk #
W maju jesienne lato
serwuje nam przeziębień maraton.
Zamiast jechać na komunię Franka
Irenką tonącą w podarkach
uczymy się radzić sobie ze stratą.
W maju jesienne lato
serwuje nam przeziębień maraton.
Zamiast jechać na komunię Franka
Irenką tonącą w podarkach
uczymy się radzić sobie ze stratą.
Ze smakiem zjadłaś jabłko Adama,
tata chciał oddać, wolałaś wziąć sama.
Wzięłam łyk inki,
a poziomki przyniosły nowinki
o tym, że szczęście mierzy się w gramach.
Myśli mama, duma tata,
dlaczego meteoryt spadł na Jukatan,
choć mógł spocząć na laurach.
Jedynie ślad pozostał po dinozaurach.
Dla Ajki to wielka strata.
Ten nie miał racji,
kto mówił, że w naszej wentylacji
nietoperz mieszka,
bo rodzinę założyła tu pleszka.
Wachlarz jej ogona ma kolor wakacji.