- Po nas przyjdą kolejni -
rzekł do pączka sernik.
- Zastanawia mnie czy
od nadmiaru słodyczy
nie jesteśmy w życiu zbyt bierni.
- Po nas przyjdą kolejni -
rzekł do pączka sernik.
- Zastanawia mnie czy
od nadmiaru słodyczy
nie jesteśmy w życiu zbyt bierni.
W naszym spokojnym kraju,
na piaskownicy skraju
blondyneczka główkę podnosi:
- Nie lubię być w domku swoim bez Tosi.
- Już jestem, Gaju.
Jak obejść przemijanie?
Wytycz sobie ambitne zadanie,
znajdź nową pracę z pasją.
Czujesz obawę? Zgaś ją,
a młodą pozostaniesz.
Przydrożne fuksjowe malwy
odpierały dziś salwy
rzewnych nutek o wtorku
i mysim spacerze po Więcborku.
Oj, żal mi ich, żal mych.
Szok. Na własnym tarasie
przeżyłam podróż w czasie.
Przyjazd przyjaciół ze studiów
to wakacji najlepsze preludium.
Jak dobrze nam gada się!