niedziela, 14 października 2018

Karuzela z chimerami


Limeryk #197
Oddaj mi swoje chimery, 
schowam je do pakamery. 
Zamiast zbierać smutków pokłosie,
ich zalążki spalmy na stosie 
odpalonym od papierosa starej hetery.


sobota, 13 października 2018

Poliglotka świętuje


Limeryk #196 
Poliglotka z Dobrego Miasta
chciała mieć więcej słońca i basta!
Przy "Błękitnej rapsodii" Gershwina
w towarzystwie męża i syna
realizuje American dream, rzecz jasna.


piątek, 12 października 2018

Rozpluskany półmrok


Limeryk #195 
Rozpluskana w rybim stroju
czekam na zapadnięcie nastroju.
Przy zgaszonych światłach
kraul z delfinem się gmatwa.
Z serca spada kamień całodziennego znoju.


czwartek, 11 października 2018

Karaoke na stypie


Limeryk #194 
Idąc na Podlasiu na stypę
możesz się poczuć VIP-em.
Nim wybije ostatni dzwon, 
śpiewasz "Show must go on".
Rano masz i kaca, i chrypę.

 

środa, 10 października 2018

Empatyczny winobluszcz


Limeryk #193 
Topola sprawiła sobie nowy szal na zimę
i otuliła szyję dzikim winem.
W tym czasie szpaki zrobiły zawody
na to, który szybciej zbiera jagody.
Ruch to świetna ochrona przed zimnem.


wtorek, 9 października 2018

W labiryncie włóczęgi


Limeryk #192
Dwie małoletnie wagarowiczki 
oberwały krzew śnieguliczki.
Szły polem, szły lasem. 
Rozgniatały kulki obcasem.
Minotaura spotkały na końcu ślepej uliczki.


poniedziałek, 8 października 2018

Akrobata na linie


Limeryk #191
Ekwilibrysta z lękiem wysokości 
był pełen wdzięczności
za wysokie standardy
i gwiazd miliardy,
lecz ilekroć wszedł na linę, czuł mdłości.