Limeryk #
Hej, Dziewczyno! Będąc na Peloponezie
spaceruj, ile wlezie.
Pod Akropolem
wytęż oko sokole.
To Helios słońce rydwanem wiezie!
Limeryk #
Hej, Dziewczyno! Będąc na Peloponezie
spaceruj, ile wlezie.
Pod Akropolem
wytęż oko sokole.
To Helios słońce rydwanem wiezie!
Będąc latem w Warszawie
ćwiczyłam jogę na trawie -
za płotem szumiał aut sznur,
a moje stopy przewyższały drapacze chmur.
Za to w kinie plenerowym zamarzłam...prawie.
Idę idealnie krzywo,
wtem strącam warzywo
ze straganu.
Nikt nie robi rabanu.
Gapie się dziwią.
Limeryk #
Do szklanki przykładasz usta
- O nie, do połowy pusta!
Woda zbyt płynna,
plaża zbyt pustynna.
A przecież znalazłam Cię w różowych kapustach.
Myszątko umie dopiec swoim marudzeniem. W końcu to słońce naszego życia 😎.
Limeryk #
Być może to nie jest w modzie,
ale polubiłam siebie po porodzie.
Wieczorem myślę o jutrze,
by znów przejrzeć się w lustrze
i pocieszyć za ciasne dżinsy, co zostały na lodzie.
Limeryk #
Myszom ciemność ostrzy wibrysy,
przez okno łazienki zagląda Łysy.
Ma warkocz z perseidy
czy to ja mam zwidy?
Opalenizna wyostrzyła mu rysy.
Limeryk #
Z piskiem wspinają się na wydmę
złociste paluszki rybne
moich panierowanych stóp.
Czujna mewa podbiega i otwiera dziób,
na horyzoncie kuter rybacki nam mignie.
Powyższą myszkę, dzieło pani ratowniczki z Mrzeżyna, Gaja otrzymała od kuzynek ze Stargardu. Drugie zdjęcie to już plażowanie w Jastrzębiej Górze również w towarzystwie naszej rodziny.